Tagi

, , , , , , , , , , ,

Bardzo interesujące są rozmowy o „500+” prowadzone w tzw.mediach.

Słucham z zainteresowaniem. Z wieloma poglądami się zgadzam.
Z niektórymi – nie.

Dyskutujące w studiach telewizyjnych panie – najczęściej 50+ i więcej –
z pełnym przekonaniem mówią o konieczności pomocy rodzinom.
Wzrusza mnie ich zainteresowanie problemami jakże istotnymi dla przyszłości Polski.
Jedne chcą aby pieniądze wypłacano „na pierwsze dziecko”, inne – „od drugiego”.
Zaskoczony jestem, że nie zwraca się uwagi na fakt, że jeżeli ma się dawać „na pierwsze lub kolejne”, to pieniądze powinny być przekazywane już w okresie ciąży a nawet przed zajściem w nią. Po złożeniu stosownego oświadczenia
o…

Panie dyskutujące o programie „500+”, najczęściej posłanki, prześcigają się w deklarowaniu dobroci dla dzieci. Czuję, że gdyby mogły, to samym sobie
i swoim potomnym od ust by odjęły, byle niedostrzegane przez nie wcześniej
niedożywione, bywa – głodujące dzieci, obecnie miały na mleczko, później
na bułkę z masłem a wieku dojrzewania na gumę do żucia i coca – colę.

Niekiedy, słuchając tych wypowiedzi, wzruszam się do tego stopnia,
że wyglądam przez okno ziemianki czy podwórca nie zalały łzy wylewane
przed kamerami.

To ja tak sobie dorzuciłem kilka refleksji niskiego lotu aby nie zarzucono
mi braku wrażliwości.

Swoją drogą, nie rozumiem dlaczego „500+”, skoro zasady promocji
podpowiadają, że winno być „499,99+”.
Zaoszczędzony jeden grosz powinien być przekazany na fundusz zwalczania bełkotu w tzw. mediach.

Ziarnko do ziarnka i przebierze się miarka.

To kiedy złodzieje z PO/PSL/WSI oddadzą co ukradli?

Pytam się przy okazji „500+” i trosce wyrażanej przez „lewaków”
i „liberałów” i innych „…ów”, o źródło finansowania programu.
Znaczne kwoty można także zaoszczędzić w budżecie obniżając emerytury „esbeków”, „ubeków” i byłych pracowników wojskowych służb specjalnych, tzw. wymiaru sprawiedliwości PRL – u, itp.

Zdzislaw Mac

Foto: Z archiwum Muzeum PO.tusk przedszkola tv

Reklamy